Najczęstsze błędy przy projektowaniu stron internetowych

Strona internetowa to dziś nie tylko wizytówka firmy, ale często główne narzędzie sprzedaży i pierwszego kontaktu z klientem.

Większość decyzji zakupowych zaczyna się od wyszukiwarki, więc dobrze zaprojektowana witryna daje realną przewagę nad konkurencją. Problem w tym, że wiele projektów kończy się rozczarowaniem — nie przez słabą technologię, ale przez konkretne błędy popełnione na etapie planowania i realizacji. Poniżej te, które widzę najczęściej.

Brak jasno określonego celu strony

Najczęstszy problem to budowanie strony „dla samej obecności w sieci". Zanim powstanie choćby jeden projekt graficzny, strona powinna mieć jasno określony cel: ma sprzedawać produkty przez sklep internetowy, pozyskiwać kontakty przez formularze i CTA, czy budować wizerunek treściami eksperckimi i portfolio. To właśnie ten cel decyduje o strukturze podstron i funkcjach, jakich strona potrzebuje. Bez niego projekt zwykle rozrasta się w przypadkowym kierunku — powstają podstrony, których nikt nie odwiedza, i brakuje tych, które faktycznie generowałyby zapytania.

Zbyt skomplikowana nawigacja

Użytkownik powinien w kilka sekund znaleźć to, czego szuka. Rozbudowane menu, brak logicznej hierarchii czy informacje schowane trzy kliknięcia głębiej kończą się jednym: odwiedzający zamyka kartę. Sprawdza się prosta zasada — maksymalnie 5–7 głównych pozycji w menu, jasna ścieżka od oferty przez szczegóły do kontaktu, i przycisk „Kontakt" lub „Zamów" widoczny niezależnie od tego, na której podstronie akurat jest odwiedzający.

Niedostosowanie do urządzeń mobilnych

Ponad 60% ruchu w internecie pochodzi dziś ze smartfonów. Strona, która nie działa poprawnie na małym ekranie, traci większość odwiedzających, zanim zdążą przeczytać cokolwiek o ofercie.

Przykład z mojej pracy

Restauracja w Skierniewicach miała estetyczną stronę na komputerze, ale menu na telefonie nie dało się rozwinąć — przycisk chował się pod paskiem adresu przeglądarki. Efekt: klienci dzwonili zamiast rezerwować online, część po prostu rezygnowała. Po poprawce liczba rezerwacji przez formularz wzrosła w ciągu miesiąca.

Projektowanie w podejściu mobile-first to dziś podstawowe wymaganie każdego nowego projektu, nie dodatek na końcu. O innych błędach, przez które strona traci klientów, pisałem w artykule 5 błędów, które kosztują Cię klientów.

Zbyt wolne ładowanie strony

Każda dodatkowa sekunda ładowania zwiększa ryzyko, że odwiedzający zamknie kartę, zanim strona się w ogóle pokaże. Najczęściej winne są zdjęcia wgrywane prosto z aparatu bez kompresji, nadmiar skryptów JS i niepotrzebnych wtyczek oraz brak cache po stronie serwera i CDN. Pomaga skompresowanie obrazów do formatu WebP, ograniczenie CSS i JS do niezbędnego minimum oraz regularne sprawdzanie wyniku w Google PageSpeed Insights po każdej większej zmianie na stronie — pisałem o tym szerzej przy okazji Core Web Vitals i optymalizacji obrazków.

Treści bez pokrycia w SEO

Sama estetyczna grafika nie wystarczy. Strona potrzebuje tekstów z realnymi frazami, których szukają klienci, sensownymi nagłówkami i uzupełnionymi meta opisami — inaczej Google nie ma jak jej dopasować do zapytania. W praktyce sprawdza się blog firmowy z konkretnymi poradnikami, opisy zrealizowanych projektów z liczbami („jak nowa strona zwiększyła zapytania o 40%") i frazy lokalne w stylu „projektowanie stron Skierniewice" czy „sklepy internetowe Łódzkie". Więcej o pracy nad lokalną widocznością pisałem w artykule o SEO lokalnym dla małej firmy.

Ignorowanie analityki

Bez Google Analytics i Search Console nie wiesz, jak strona działa naprawdę — tylko zgadujesz. Te dwa darmowe narzędzia pokazują, które podstrony faktycznie generują ruch, na jakie frazy strona pokazuje się w Google i które treści mają dużo wyświetleń, ale mało kliknięć, a więc wymagają poprawki tytułu lub opisu.

Brak aktualizacji i zabezpieczeń

Strona to nie projekt jednorazowy. Zaniedbane aktualizacje CMS-a i wtyczek albo brak certyfikatu SSL to nie tylko ryzyko włamania, ale też spadek zaufania — przeglądarka sama oznaczy stronę bez HTTPS jako „Niezabezpieczoną". Regularne aktualizacje systemu, automatyczne kopie zapasowe i aktualna polityka prywatności to minimum, nie opcja premium. Jeśli strona stoi na WordPressie, warto zacząć od artykułu o bezpieczeństwie WordPress; o samym certyfikacie SSL pisałem w tekście o certyfikacie SSL i HTTPS.

Podsumowanie

Żaden z tych siedmiu błędów nie wymaga budowania strony od zera. Zwykle wystarczają celowane poprawki: doprecyzowanie celu, uproszczenie menu, kompresja zdjęć, uzupełnienie treści pod SEO. Jeśli rozpoznajesz u siebie choćby dwa z powyższych punktów, to dobry sygnał, żeby zacząć od audytu, a nie od zgadywania.

Nie wiesz, który z tych błędów dotyczy Twojej strony?

Sprawdzę szybkość, responsywność, SEO i bezpieczeństwo Twojej strony i powiem wprost, co warto poprawić w pierwszej kolejności.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.