Strona działa na Twoim komputerze i nikt poza Tobą jej nie widzi. Ostatni krok kursu to przeniesienie jej na serwer, czyli moment, w którym staje się publiczna. Użyjemy do tego Akeeba Backup i Kickstart, czyli tych samych narzędzi, którymi robiliśmy kopie zapasowe. Przenoszenie strony przez kopię jest wygodniejsze i pewniejsze niż kopiowanie plików po kolei.
Czego potrzebujesz przed startem
- Domena. Adres, pod którym stanie strona.
- Hosting z PHP i bazą MySQL. Praktycznie każdy współdzielony hosting to ma.
- Dostęp FTP do katalogu strony oraz dostęp do panelu, w którym utworzysz bazę danych.
- Certyfikat SSL. Dziś zwykle darmowy i włączany jednym kliknięciem w panelu.
To jedyny moment w tym kursie, który kosztuje. Domena to kilkadziesiąt złotych rocznie, hosting współdzielony zaczyna się od podobnych kwot. Wszystko, co zbudowaliśmy do tej pory, było darmowe i takie zostaje.
Krok 1: przygotowanie po stronie serwera
W panelu hostingu zrób trzy rzeczy, zanim dotkniesz czegokolwiek w Joomli.
- Podłącz domenę i zapamiętaj, w którym katalogu na serwerze ląduje jej zawartość. Zwykle nazywa się public_html albo tak jak domena.
- Utwórz bazę danych i użytkownika z pełnymi uprawnieniami do niej. Zapisz sobie w jednym miejscu: nazwę bazy, nazwę użytkownika, hasło i adres serwera bazy. Będziesz je za chwilę wpisywać.
- Włącz certyfikat SSL dla domeny. Zrób to teraz, przed przenoszeniem, żeby strona od pierwszej chwili działała pod adresem z https.
Krok 2: kopia zapasowa strony lokalnej
Wejdź w Akeeba Backup na swojej lokalnej stronie i zrób pełną kopię, dokładnie tak jak w kroku o kopiach zapasowych. Poczekaj, aż proces dojdzie do końca, i pobierz plik archiwum na dysk.
W dzienniku kopii mogą pojawić się ostrzeżenia o nieudanym usunięciu plików tymczasowych. Na lokalnym serwerze pod Windowsem to zjawisko normalne, wynikające z blokad plików, i nie oznacza uszkodzonej kopii. Jeśli te komunikaty Cię rozpraszają, ustaw poziom dziennika na „Tylko ostrzeżenia".
Ważne: pobierz też plik kickstart.php ze strony Akeeby. To jednoplikowy instalator, który rozpakuje archiwum na serwerze.
Krok 3: wgranie na serwer
Połącz się z serwerem przez FTP i wgraj do katalogu domeny dokładnie dwa pliki:
- archiwum kopii, czyli plik z rozszerzeniem jpa,
- kickstart.php.
Nic więcej. Katalog powinien być pusty, a jeśli hosting wgrał tam swoją stronę powitalną, skasuj ją. Pliki Joomli pojawią się same, po rozpakowaniu archiwum.
Archiwum potrafi ważyć kilkadziesiąt megabajtów, więc wysyłka chwilę potrwa. Nie przerywaj jej, bo niekompletne archiwum nie da się rozpakować.
Krok 4: rozpakowanie i instalacja
Wejdź w przeglądarce pod adres twojadomena.pl/kickstart.php. Zobaczysz ekran Akeeba Kickstart.
- Wybierz archiwum z listy, jeśli nie wykryło się samo.
- Kliknij Start i poczekaj na rozpakowanie.
- Kliknij Run the Installer. Otworzy się kreator przywracania.
- W kreatorze wpisz dane bazy z kroku pierwszego: adres serwera bazy, nazwę bazy, użytkownika i hasło.
- Na ekranie z adresem strony sprawdź, czy podpowiedziany adres to Twoja domena z https. Popraw, jeśli trzeba.
- Przejdź do końca i kliknij Clean Up. To ważne: usuwa pliki instalatora i archiwum, które nie mogą zostać na serwerze.
Dlaczego adres strony trzeba sprawdzić uważnie
Kreator podmienia stary adres na nowy w całej bazie danych. Jeśli podasz go z literówką albo z pominięciem części adresu, podmiana pójdzie na pół gwizdka: część odnośników i ścieżek do zdjęć zostanie po staremu i będzie prowadzić na Twój komputer, którego nikt z zewnątrz nie zobaczy.
Wpisuj zawsze pełny adres, razem z częścią z https. Podmiana samego fragmentu potrafi zostawić adresy w rodzaju „httpss" albo puste odnośniki, a takie błędy widać dopiero wtedy, gdy ktoś kliknie.
Krok 5: siedem rzeczy do sprawdzenia po przeniesieniu
Strona już działa, ale nie jest jeszcze gotowa. Przejdź tę listę po kolei.
1. Pliki instalatora usunięte
Wejdź przez FTP i sprawdź, czy w katalogu nie ma już kickstart.php, katalogu installation ani pliku archiwum. Zostawienie ich to dziura, przez którą ktoś obcy może nadpisać całą stronę.
2. Adresy przyjazne i przekierowanie na https
W Konfiguracji globalnej, zakładka Witryna, włącz Adresy przyjazne oraz Przepisywanie adresów. To drugie wymaga zmiany nazwy pliku htaccess.txt na .htaccess, co zrobisz przez FTP.
W zakładce Serwer ustaw Wymuszaj HTTPS na całą witrynę. Bez tego strona będzie dostępna pod dwoma adresami naraz, a to problem i dla odwiedzających, i dla wyszukiwarki.
3. Poczta
Na Laragonie poczta trafiała do Mailpita i dalej nie szła. Na hostingu ma wychodzić naprawdę, więc ustaw sposób wysyłki na SMTP, wpisz dane serwera pocztowego swojego hostingu i podaj adres nadawcy w Twojej domenie. Wyślij test przez formularz i sprawdź, czy wiadomość dochodzi. Komunikat o wysłaniu na stronie nie jest dowodem.
4. Raportowanie błędów
Na czas przenoszenia poziom raportowania mógł być podniesiony. Ustaw go z powrotem na Domyślny system. Komunikaty błędów wyświetlane odwiedzającym pokazują ścieżki na serwerze i wersje oprogramowania, czyli dokładnie to, czego szuka ktoś, kto chce się włamać.
5. Hasło administratora
Jeśli na lokalnej instalacji miałeś proste hasło, zmień je teraz. Lokalnie nikt się nie dobierał, publicznie próby logowania zaczną się w ciągu kilku dni.
6. Kopia zapasowa na serwerze
Zrób pierwszą kopię już na hostingu i pobierz ją na dysk. Kopia leżąca wyłącznie na tym samym serwerze co strona nie chroni przed awarią tego serwera.
7. Przegląd strony po kolei
Otwórz każdą podstronę, kliknij każdą pozycję menu, obejrzyj stronę na telefonie. Szukasz trzech rzeczy: brakujących zdjęć, odnośników prowadzących donikąd i miejsc, gdzie została treść przykładowa z szablonu.
Krok 6: żeby Google w ogóle się dowiedział
Nowa strona nie pojawi się w wyszukiwarce sama z siebie i na pewno nie tego samego dnia.
- Sprawdź plik robots.txt. Zmień nazwę robots.txt.dist na robots.txt, jeśli tego pliku jeszcze nie ma. Upewnij się, że nie blokuje całej witryny, bo w wersjach roboczych czasem tak bywa.
- Załóż konto w Google Search Console i potwierdź, że domena jest Twoja. To bezpłatne i pokazuje, czy Google w ogóle widzi Twoją stronę.
- Zgłoś stronę główną do zaindeksowania. Reszta podstron zostanie znaleziona przez odnośniki w menu.
- Wypełnij tytuły i opisy meta każdej podstrony, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. To one wyświetlają się w wynikach wyszukiwania i decydują, czy ktoś kliknie.
Na efekty poczekasz od kilku dni do kilku tygodni. Nowa domena bez historii potrzebuje czasu i nic tego nie przyspieszy.
Co dalej z tą stroną
Strona jest publiczna, ale nie jest skończona, bo strona firmowa nigdy nie jest. Trzy rzeczy warte uwagi w pierwszych miesiącach:
Aktualizacje. Joomla i rozszerzenia dostają poprawki, w tym bezpieczeństwa. Sprawdzaj panel raz na jakiś czas i aktualizuj, zawsze po zrobieniu kopii.
Zdjęcia z realizacji. To jedyna treść, której nie da się pożyczyć ani wygenerować, a która działa na klienta mocniej niż wszystkie opisy razem wzięte. Rób zdjęcia „przed" i „po", nawet telefonem.
Wizytówka Google. Dla firmy usługowej działającej lokalnie potrafi dać więcej zapytań niż sama strona. Jest bezpłatna i podpina się do niej adres strony, którą właśnie zbudowałeś.
Koniec kursu
Przeszedłeś drogę od pustego komputera do działającej strony firmowej: lokalne środowisko, Joomla, Gantry 5, własny szablon, strona główna z sekcji, podstrony, formularz i publikacja. Bez wydawania złotówki na oprogramowanie i bez zatrudniania kogokolwiek.
Jeśli chcesz zajrzeć głębiej, wróć do części o budowie własnej cząstki. To moment, w którym przestajesz układać stronę z gotowych klocków, a zaczynasz robić własne.
Cały spis treści kursu znajdziesz w artykule otwierającym.