Strona bez działającego formularza jest wizytówką, która nie odbiera telefonu. W tym kroku uruchomimy formularz kontaktowy na tym, co Joomla ma w środku, bez ani jednego płatnego rozszerzenia i bez zakładania konta w zewnętrznej usłudze. Po drodze pokażę dwie pułapki, przez które formularze najczęściej gubią zapytania.
Skąd w ogóle bierze się formularz w Joomli
Joomla ma wbudowany komponent Kontakty. Tworzysz w nim wizytówkę firmy, czyli adres, telefon i godziny pracy, a formularz dostajesz przy okazji, jako jedną z opcji tej wizytówki.
To rozwiązanie ma dwie zalety, które w tym kursie mają znaczenie: nic nie kosztuje i nie zależy od zewnętrznego dostawcy. Ma też ograniczenie, o którym warto wiedzieć od razu: pola formularza są stałe. Imię, adres e-mail, temat i wiadomość. Jeśli potrzebujesz metrażu lokalu i terminu, dopisz to w opisie nad formularzem albo sięgnij po osobne rozszerzenie, ale wtedy wychodzisz poza to, co darmowe.
Krok 1: kategoria i wizytówka
Wejdź w Komponenty, Kontakty, Kategorie i utwórz jedną kategorię, na przykład „Kontakt". Joomla wymaga, żeby każda wizytówka gdzieś leżała.
Następnie Komponenty, Kontakty, Nowy. Wypełnij:
- Nazwa: nazwa firmy albo imię i nazwisko osoby do kontaktu.
- Powiązany użytkownik: zostaw puste, jeśli wiadomości mają iść na stały adres firmowy.
- W zakładce Dane kontaktowe: adres, telefon, adres e-mail, godziny pracy.
Adres e-mail w wizytówce jest tym, na który przyjdą wiadomości z formularza. To najważniejsze pole na tym ekranie i najczęściej wpisywane w pośpiechu.
Krok 2: włączenie formularza
W tej samej wizytówce przejdź do zakładki Formularz i ustaw:
- Pokaż formularz kontaktowy: Pokaż.
- Wyślij kopię do nadawcy: Pokaż. Klient dostaje wtedy kopię swojej wiadomości i ma dowód, że coś wysłał.
- Zablokuj adres e-mail: Tak. Adres nie pojawi się wtedy jawnie na stronie, a roboty zbierające adresy go nie znajdą.
Krok 3: pozycja menu
Wejdź w Menu, wybierz swoje menu, kliknij Nowy. Tytuł „Kontakt", a w Typie pozycji menu wybierz Kontakty, potem Pojedynczy kontakt. Wskaż utworzoną przed chwilą wizytówkę i zapisz.
Jeśli w poprzednim kroku utworzyłeś tymczasową pozycję „Kontakt" wskazującą na pusty artykuł, teraz ją usuń albo zmień jej typ. Dwie pozycje o tej samej nazwie w menu to gwarantowane zamieszanie.
Krok 4: zabezpieczenie przed spamem
Formularz bez zabezpieczenia zapełni Ci skrzynkę w kilka dni. Joomla ma w rdzeniu wtyczkę CAPTCHA, Proof of Work, i to jest rozwiązanie, które w tym kursie polecam.
Działa inaczej niż zagadki z przepisywaniem liter. Przeglądarka odwiedzającego rozwiązuje w tle proste zadanie obliczeniowe, które dla człowieka jest niezauważalne, a dla masowego bota kosztowne, bo musiałby je policzyć dla każdego z tysięcy wysłań. Człowiek nie klika w nic i niczego nie przepisuje.
Dlaczego akurat ta, a nie reCAPTCHA
- Nie wymaga konta ani kluczy z zewnętrznego serwisu.
- Nie wysyła danych odwiedzających do żadnej firmy, więc nie dokłada Ci obowiązków przy polityce prywatności.
- Jest dostępna dla osób korzystających z czytników ekranu, bo nie polega na rozpoznawaniu obrazków.
Włączenie
- System, Wtyczki, wyszukaj „captcha" i włącz CAPTCHA, Proof of Work.
- System, Konfiguracja globalna, zakładka Witryna, pole Domyślna captcha: wybierz tę wtyczkę.
- Otwórz formularz na stronie i sprawdź, czy pod polami pojawiło się pole weryfikacji.
Pułapka pierwsza: pułapka na boty gubi ludzi
W poradnikach często pojawia się rada, żeby dodać do formularza ukryte pole, którego człowiek nie widzi, a bot wypełnia. Jeśli pole przyszło wypełnione, odrzucamy zgłoszenie.
Ta metoda ma wadę, o której rzadko się pisze: przeglądarki same wypełniają pola za użytkownika. Menedżer haseł albo autouzupełnianie widzi ukryte pole, uznaje je za zwykłe i wpisuje tam adres albo numer telefonu. Formularz odrzuca wtedy zgłoszenie prawdziwego klienta, który nigdy się nie dowie, że jego wiadomość nie doszła. Ty też się nie dowiesz.
Jeśli już stosujesz ukryte pole, nadaj mu nazwę, której autouzupełnianie nie rozpozna, i nie ustawiaj mu typu, który przeglądarka kojarzy z danymi kontaktowymi. Bezpieczniej jednak zostać przy captchy z poprzedniego kroku.
Pułapka druga: poczta z Laragona nigdzie nie dociera, ale nie ginie
Wiadomość wysłana z formularza na Laragonie nie wyjdzie w świat i tak ma być. Twój komputer nie jest serwerem pocztowym, a gdyby próbował wysyłać, wiadomości i tak lądowałyby w spamie. To jednak nie znaczy, że formularza nie da się przetestować.
Laragon ma wbudowany Mailpit, czyli przechwytywacz poczty. Startuje razem z resztą usług, a w pliku php.ini jest wpisany jako program do wysyłki. Efekt: wszystko, co strona wyśle, ląduje w Mailpicie zamiast u odbiorcy. Otwórz http://localhost:8025, a zobaczysz każdą wiadomość taką, jaka poszłaby do klienta — z tematem, nadawcą, adresem odpowiedzi i formatowaniem.
Żeby to działało, w Konfiguracji globalnej, zakładka Serwer, sekcja Poczta, zostaw sposób wysyłki na PHP Mail i nie włączaj opcji Wyłącz wysyłanie poczty. Ta opcja brzmi jak tryb testowy, ale robi coś innego: Joomla przestaje wtedy w ogóle oddawać wiadomość do PHP, więc do Mailpita nic nie dotrze i będziesz szukał błędu tam, gdzie go nie ma.
To lepszy sposób sprawdzania niż wyświetlanie treści na ekranie, bo oglądasz prawdziwą wiadomość, a nie jej zapowiedź. Od razu widać dwie rzeczy, które najczęściej są ustawione źle: czy nadawcą jest Twój adres firmowy oraz czy w nagłówku odpowiedzi siedzi adres klienta, żeby przycisk „Odpowiedz" trafiał do niego, a nie do Ciebie.
Ustawienia na docelowym serwerze
Po przeniesieniu strony na hosting wróć do tych ustawień i zrób trzy rzeczy.
Po pierwsze, ustaw sposób wysyłki na SMTP i wpisz dane serwera pocztowego swojego hostingu. Wysyłka przez funkcję systemową bywa blokowana, a SMTP z uwierzytelnianiem przechodzi.
Po drugie, i to jest najważniejsze: adres nadawcy musi należeć do Twojej domeny. Jeśli formularz wysyła wiadomości „od" adresu klienta z domeny obcej, serwer odbiorcy uzna to za podszywanie się i wyrzuci wiadomość do spamu albo w ogóle odrzuci. Nadawcą ma być Twój adres firmowy, a adres klienta wchodzi w pole odpowiedzi.
Po trzecie, wyślij test i sprawdź, czy wiadomość dochodzi. Nie zakładaj, że skoro formularz pokazał komunikat o wysłaniu, to poczta doszła. To dwie różne rzeczy.
Zgoda na przetwarzanie danych
Formularz zbiera imię, adres e-mail i treść wiadomości, czyli dane osobowe. Wbudowany formularz Joomli nie ma pola zgody, więc trzeba to rozwiązać treścią.
Wystarczy krótka informacja nad formularzem albo pod nim: kto jest administratorem danych, po co je zbierasz i odnośnik do polityki prywatności. Możesz ją wpisać w opisie wizytówki kontaktowej, wtedy pojawi się razem z formularzem.
Nie komplikuj tego. Zgoda na kontakt zwrotny wynika z samego faktu wysłania wiadomości. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy chcesz te adresy wykorzystać do wysyłki ofert, a to już inna historia.
Formularz w cząstce kontaktowej
Cząstka PP Kontakt ma pole na identyfikator modułu, żeby dało się wstawić formularz obok danych firmy. Jest tu jednak haczyk: wbudowany formularz Joomli jest widokiem komponentu, a nie modułem, więc w to pole go nie wstawisz.
Dlatego układ podstrony „Kontakt" wygląda inaczej niż strony głównej: treść komponentu, czyli wizytówka z formularzem, ląduje w głównym obszarze strony. Cząstka PP Kontakt zostaje na stronie głównej, gdzie pokazuje sam telefon, adres i godziny, a przycisk kieruje na podstronę z formularzem.
To rozwiązanie ma zresztą zaletę: numer telefonu na stronie głównej jest widoczny od razu, a większość klientów małych firm usługowych i tak woli zadzwonić niż pisać.
Przekieruj przyciski ze strony głównej
Do tej pory przyciski „Wyceń sprzątanie" na stronie głównej przewijały do sekcji kontaktu, bo nie było dokąd indziej kierować. Teraz jest: podstrona z formularzem.
W panelu Gantry otwórz zarys strony głównej i wszędzie, gdzie przycisk prowadzi do #kontakt, wpisz /kontakt. W układzie demonstracyjnym takich przycisków jest sześć: w banerze, w sekcji o firmie i w kartach cennika.
Kotwicę warto zostawić w jednym miejscu, w menu górnym, żeby ktoś, kto chce tylko zerknąć na numer telefonu, nie musiał opuszczać strony głównej. Reszta przycisków ma prowadzić do formularza, bo to one są wezwaniem do działania.
To drobna zmiana, a zamyka lejek: klient, który klika „Wyceń", trafia od razu na pole do wpisania zapytania, zamiast na sekcję z samym numerem.
Sprawdzenie
- Podstrona „Kontakt" pokazuje dane firmy i formularz.
- Pod formularzem jest pole weryfikacji.
- Wysłanie pustego formularza pokazuje komunikat o brakujących polach, a nie białą stronę.
- Wysłanie poprawnego formularza kończy się komunikatem o powodzeniu.
- Na telefonie pola są na tyle duże, że da się w nie trafić palcem.
- Przyciski „Wyceń" na stronie głównej prowadzą na podstronę z formularzem, a nie do sekcji kontaktu.
Zostało ostatnie: przeniesienie strony z komputera na serwer, czyli moment, w którym strona przestaje być Twoja i staje się publiczna.